Większość moich rozmów z przedsiębiorcami dotyczy strategii, sukcesji i dużych kontraktów. Ale czasem to nie wielka umowa, lecz zwykły, nieodśnieżony chodnik decyduje o przyszłości Twojej firmy i rodziny. Czy Twój arkusz kalkulacyjny przewiduje nagłą wypłatę kilkuset tysięcy złotych odszkodowania?
Jako wspólnik w spółce czy właściciel JDG, każdego dnia zarządzasz ryzykiem. Analizujesz płynność finansową, podpisujesz umowy, dbasz o rozwój. Jednak w tym całym pędzie łatwo zapomnieć o czymś tak „prozaicznym” jak oblodzony chodnik przed biurem czy domem. A prawo w tej kwestii jest bezlitosne.
Pułapka art. 415 Kodeksu cywilnego
Zgodnie z przepisami, to na właścicielu posesji (lub zarządcy) spoczywa obowiązek utrzymania bezpieczeństwa na chodniku przylegającym do nieruchomości. Jeśli ktoś straci tam równowagę i dozna uszczerbku na zdrowiu, wchodzisz w rolę dłużnika.
Wyobraź sobie ten scenariusz: spieszysz się rano na negocjacje lub do weterynarza ze swoim psem. Pod Twoją bramą przechodzi kurier lub sąsiad. Jeden niefortunny upadek, złamanie, skomplikowana operacja- i nagle z roli szanowanego przedsiębiorcy stajesz się osobą odpowiedzialną za pokrycie kosztów leczenia, rehabilitacji, a w najgorszym przypadku- za wypłatę dożywotniej renty.
Statystyki, które dają do myślenia
Dane GUS nie pozostawiają złudzeń: każdego roku w Polsce dochodzi do dziesiątek tysięcy wypadków na śliskiej nawierzchni. Rosnąca świadomość prawna sprawia, że poszkodowani coraz częściej i skuteczniej walczą o swoje prawa w sądach.
Co gorsza, raporty branżowe wskazują, że blisko 40% przedsiębiorców z sektora MŚP nie posiada wystarczającej sumy gwarancyjnej w swojej polisie OC. Oznacza to, że gdy odszkodowanie przekroczy limit ubezpieczenia, resztę musisz pokryć z własnego majątku osobistego lub kapitału spółki.
Dlaczego jako Twój opiekun o tym piszę?
Moim zadaniem nie jest straszenie Cię paragrafami. Moją misją jest to, abyś nigdy nie musiał wybierać między ratowaniem płynności swojej firmy a przyszłością swoich bliskich. Dla mnie każdy z Was zasługuje na „czerwony dywan bezpieczeństwa”. Chcę, żebyś mógł spokojnie patrzeć na padający śnieg, wiedząc, że masz tarczę, która chroni Twoje życiowe osiągnięcia.
Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) to nie jest tylko „koszt w tabelce”. To gwarancja, że gdy świat stanie się śliski, Ty i Twoi najbliżsi zostaniecie na stabilnym gruncie.
Zanim spadnie kolejny śnieg, zadaj sobie dwa pytania:
- Czy Twoja polisa OC obejmuje pełną odpowiedzialność za teren przyległy do posesji, czy może kończy się „na bramie”?
- Gdyby dzisiaj zapadł wyrok nakazujący Ci wypłatę 200 000 zł zadośćuczynienia, to z którego funduszu- firmowego czy domowego- musiałbyś zabrać te pieniądze?
Jeśli chcesz sprawdzić, czy Twoja ochrona jest wystarczająca, po prostu porozmawiajmy. Twoje bezpieczeństwo to moja codzienność.
