W życiu agenta ubezpieczeniowego bezpieczeństwo to słowo odmieniane przez wszystkie przypadki. Często mówimy o polisach, cyfrach i zabezpieczaniu majątku. Jednak ostatnie wydarzenia w Bytomiu przypomniały nam wszystkim, że bezpieczeństwo to coś znacznie głębszego- to fundamentalne prawo każdej żyjącej istoty do godnego życia, bez strachu i cierpienia.
Z ogromną radością i ulgą dzielę się z Wami informacją: umowa z dotychczasowym zarządcą schroniska przy ul. Łaszczyka 18 została rozwiązana. To, co jeszcze niedawno wydawało się murem nie do przebicia, runęło pod wpływem wspólnej determinacji i głośnego sprzeciwu ludzi o wielkich sercach.
Dlaczego jako agentka i liderka nie mogłam milczeć?
Wielu z Was zna mnie jako osobę, która dba o Wasze firmy, rodziny i zdrowie Waszych pupili. Ale zawodowy profesjonalizm nie może istnieć w oderwaniu od empatii. Według raportów Najwyższej Izby Kontroli (NIK), system opieki nad bezdomnymi zwierzętami w Polsce wciąż bywa dziurawy. Jednak statystyki to tylko liczby- za każdą z nich kryje się bijące serce, które w bytomskim schronisku zamiast ratunku często znajdowało przerażenie.
W biznesie doskonale wiemy, że zmiana zarządu to moment krytyczny. To czas audytu, wyznaczania nowych standardów i brania odpowiedzialności. W przypadku schroniska stawka była jednak znacznie wyższa niż zysk czy wizerunek. Tu stawką było życie i nadzieja istot, które same o pomoc nie poproszą.
Cisza, która ma głos
Jutro, 17 stycznia o godzinie 10:00, staniemy pod bramą schroniska. Tym razem nasza obecność będzie miała inny charakter. To nie będzie cisza bezsilności, lecz cisza szacunku i czujności.
Chcemy oddać szacunek zwierzętom, które przetrwały tamtejsze piekło, i jednocześnie wysłać jasny sygnał nowym decydentom: jesteśmy, patrzymy i będziemy pilnować każdego kolejnego kroku. Jako społeczność pokazaliśmy, że potrafimy wymusić realną zmianę w krótkim czasie. Teraz naszym zadaniem jest dopilnowanie, by schronisko w Bytomiu stało się prawdziwym azylem – nowoczesnym, transparentnym i pełnym miłości.
Sukces, który jest dopiero początkiem
Rozwiązanie umowy to ogromny sukces, ale to dopiero początek drogi do stworzenia standardów, na jakie zasługuje cywilizowany świat. To zwycięstwo uczy nas dwóch ważnych lekcji:
- Odpowiedzialność lidera nie kończy się na biurze. Bycie przedsiębiorcą, głową rodziny czy aktywnym obywatelem to także branie pod opiekę tych najsłabszych.
- Lokalna społeczność ma realną moc. Kiedy odkładamy na bok podziały i stajemy w obronie wspólnych wartości, system musi nas usłyszeć.
Widzimy się pod schroniskiem
Zapraszam Was jutro do Bytomia. Zabierzcie bliskich, przyjaciół, a przede wszystkim- zabierzcie ze sobą tę samą determinację, która pozwoliła nam wygrać ten etap. Pokażmy, że miłość do zwierząt to nie tylko piękne hasła w mediach społecznościowych, to przede wszystkim obecność i skuteczność w działaniu.
Do zobaczenia pod bramą schroniska. Razem dopilnujemy, by to miejsce wreszcie stało się domem.
