Menu Zamknij

Jak ubezpieczenie pomogło golden retrieverce Arii w leczeniu? Historia klientki

Gdy u kilkumiesięcznej golden retrieverki Arii zdiagnozowano dysplazję, nad jej właścicielem wisiało widmo kosztownej operacji endoprotezy bioder. Na szczęście, krótko po tym jak sunia pojawiła się w domu, mądrze wykupili polisę – i to była najlepsza decyzja.

Pierwszy etap – zabieg symfizjodezy – wymagał pokrycia kosztów z własnej kieszeni. Co więcej, gdyby w tamtym bardzo wczesnym okresie karencji pojawiła się konieczność wykonania poważnej operacji endoprotezy, ubezpieczenie ze względu na karencję również by nie zadziałało. Właściciele nie poddali się jednak i mądrze kontynuowali ochronę, wiedząc, że w przyszłości taka polisa będzie dla Arii tarczą. Dziś to już przeszłość – okres karencji dawno minął, a ubezpieczenie bez problemu i regularnie zwraca koszty za stałe zastrzyki dostawowe (ok. 1500 zł co pół roku) oraz za leczenie dermatologiczne. To piękna historia o tym, że mądre zabezpieczenie szczeniaka to inwestycja w jego przyszłość i prawdziwy spokój dla nas, dający pewność, że zrobiliśmy dla zwierzaka wszystko.

Każdy z nas – niezależnie od tego, czy prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą, zarządza spółką z o.o., czy buduje karierę na etacie – doskonale wie, czym jest zarządzanie ryzykiem. W biznesie planujemy budżety, zabezpieczamy kontrakty i dbamy o ciągłość operacyjną, bo wiemy, że niespodziewane sytuacje mogą wstrząsnąć stabilnością firmy. A co z naszym stadem? Z domem, w którym obok nas żyją najważniejsze istoty – nasza rodzina i nasi czworonożni przyjaciele?

Kiedy rzeczywistość weryfikuje plany

Historia małej Arii to doskonały przykład na to, jak przewrotne potrafi być życie. Dysplazja to nie jest incydent, ale proces wymagający stałych nakładów. Tylko regularne zastrzyki dostawowe to koszt rzędu 1500 zł co pół roku. Do tego dochodzą koszty diagnostyki i wizyt kontrolnych oraz leczenia dermatologicznego.

Co ważniejsze, początki bywają trudne. Gdyby w tamtym wczesnym okresie szczenięcym Aria potrzebowała nagłej operacji endoprotezy, a zabieg wypadł dokładnie w okresie karencji, koszty trzeba byłoby pokryć z własnej kieszeni, obawiając się, że ubezpieczenie w tamtym momencie nie pomoże. Najważniejsze jest jednak to, że dziś, po tym trudnym początku, ubezpieczenie realnie i regularnie przejmuje koszty stałego leczenia Arii, dając jej właścicielom bezcenną pewność, że uniknęli wielotysięcznych zbiórek w kryzysie.

Dlaczego to ma znaczenie dla przedsiębiorcy i pracownika?

Zgodnie z danymi GUS oraz raportami rynkowymi dotyczącymi wydatków Polaków, koszty usług weterynaryjnych rosną najszybciej w historii. Dla przedsiębiorcy czy osoby pracującej na etacie nagły, niespodziewany wydatek rzędu kilku czy kilkunastu tysięcy złotych na leczenie pupila potrafi mocno zachwiać domowym budżetem – dokładnie tak samo, jak niespodziewana awaria w firmie wpłynie na płynność finansową.

Wiele osób odkłada decyzję o ubezpieczeniu szczeniaka na później, myśląc, że „jakoś to będzie”. Tymczasem mądre zabezpieczenie to nie koszt – to inwestycja w Twój własny spokój psychiczny.

Rola opiekuna

Jako agent, dla którego najważniejszy jest człowiek, jego emocje i realne potrzeby, patrzę na ubezpieczenia zupełnie inaczej niż przez pryzmat samej sprzedaży. Nie sprzedaję papierków – działam z sercem i pełnym zaangażowaniem, by zapewnić bezpieczeństwo Tobie i Twojemu stadu, niezależnie od tego, czy zarządzasz wielką spółką, czy prowadzisz mały biznes.

Moim zadaniem jest zdjęcie z Twoich barków ciężaru troski o to, co w życiu najcenniejsze. Bo kiedy wiesz, że zdrowie Twojego czworonożnego przyjaciela jest bezpieczne, możesz ze spokojem skupić się na tym, co robisz najlepiej – rozwijaniu swojego biznesu, pracy i byciu w pełni obecnym dla swoich bliskich.

A jak Ty zarządzasz ryzykiem w swojej domowej przestrzeni? Czy w Twoim planie na nieprzewidziane sytuacje uwzględniłeś fundusz lub polisę chroniącą zdrowie i portfel ukochanego zwierzaka, gdyby zachorował w najmniej oczekiwanym momencie? Podziel się swoją refleksją w komentarzu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Call Now Button