Menu Zamknij

Gdy szanujesz czas drugiego człowieka, dajesz mu coś bezcennego

Co by było, gdybyśmy zamiast „nie zdążyłem” nauczyli się mówić „szanuję Twój spokój”? Jedna krótka wiadomość o odwołaniu spotkania to nie tylko kultura – to sygnał dla drugiego przedsiębiorcy, że może w tym czasie odetchnąć i wrócić wcześniej do swoich dzieci czy wyjść z psem na długi spacer.

Niezależnie od tego, czy codziennie logujesz się w biurze na etacie i precyzyjnie bilansujesz godziny pracy, czy jako właściciel jednoosobowej działalności gospodarczej lub wspólnik w spółce z o.o. zarządzasz rozbudowaną strukturą biznesową – czas jest Twoim najcenniejszym, nieodnawialnym aktywem. W świecie biznesu puste krzesło na spotkaniu to nie tylko strata wizerunkowa. To przede wszystkim naruszenie wzajemnego zaufania. Wielu specjalistów i przedsiębiorców nie otrzymuje stałego wynagrodzenia za samą gotowość do świadczenia usług, lecz zarabia na realnie poświęconym czasie, doradztwie i sprzedaży. Kiedy nagłe zdarzenie losowe krzyżuje plany, krótki sygnał: „Musimy to przełożyć” pozwala drugiej stronie na błyskawiczne przeorganizowanie kalendarza i odzyskanie przestrzeni dla tych, którzy czekają w domu – dla rodziny i merdających ogonów.

Ciągłość operacyjna, czyli co łączy odwołane spotkanie z ryzykiem w firmie

Zarządzanie ryzykiem i planowanie ciągłości biznesowej (Business Continuity Planning) to fundament każdej dojrzałej organizacji. W codziennej pogoni za rozwojem firmy i budowaniem przewagi konkurencyjnej często jednak zapominamy, że nieprzewidziane sytuacje – takie jak nagła choroba, wypadek komunikacyjny czy inne zdarzenie losowe – mogą w ułamku sekundy sparaliżować nawet najbardziej rentowny podmiot.

Statystyki są w tej kwestii nieubłagane:

  • Rosnąca absencja chorobowa: Z cyklicznych danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wynika, że liczba rejestrowanych zaświadczeń lekarskich z tytułu niezdolności do pracy systematycznie rośnie. Nagłe wyłączenie przedsiębiorcy z działalności z powodów zdrowotnych generuje natychmiastowe luki w bieżącej operacyjności firm.
  • Brak procedur awaryjnych: Raporty Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) od lat alarmują, że zaledwie ułamek sektora MŚP w Polsce posiada wdrożone, formalne procedury na wypadek nagłego odejścia lub trwałej niezdolności do pracy kluczowych menedżerów lub właścicieli.

W biznesie, tak jak na drodze, brak wcześniejszego uprzedzenia o zagrożeniu wywołuje reakcję łańcuchową. Jeśli jako właściciel firmy lub kluczowy wspólnik nie pojawisz się na „operacyjnym spotkaniu z przyszłością” z powodu nagłego wypadku, ucierpi na tym całe Twoje otoczenie.

Prawne i finansowe konsekwencje braku planu awaryjnego

W przypadku jednoosobowych działalności gospodarczych (JDG) śmierć lub ciężka choroba właściciela bez ustanowionego zarządcy sukcesyjnego oznacza natychmiastowy paraliż: zablokowanie kont bankowych, wygaśnięcie umów o pracę z pracownikami oraz kontraktów handlowych. Z kolei w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością brak odpowiednich zapisów w umowie spółki oraz brak polisowych zabezpieczeń na wykup udziałów może doprowadzić do sytuacji, w której do zarządu nagle wchodzą spadkobiercy – często nieprzygotowani do prowadzenia biznesu.

W mojej pracy zawodowej kieruję się zasadą, że w obliczu potrzeby bezpieczeństwa wszyscy jesteśmy równi. Bez względu na to, czy rozmawiam z pracownikiem na etacie, właścicielem kliniki weterynaryjnej, czy prezesem zarządu dużej spółki – dla każdego klienta rozkładam czerwony dywan. Za każdym biznesem stoi przecież człowiek, który kocha, opiekuje się bliskimi, tuli do snu czworonożnego przyjaciela i po prostu pragnie spokoju ducha.

Tak jak wysłany w porę SMS o odwołaniu spotkania ratuje czyjś wolny czas i daje komfort psychiczny, tak odpowiednio zabezpieczona płynność finansowa, polisa na życie z wysoką sumą gwarancyjną oraz profesjonalnie przygotowany plan sukcesji chronią Twoją firmę przed kryzysem prawnym w najtrudniejszych momentach życia. Właściwa ochrona ubezpieczeniowa to nic innego jak obietnica stabilności, którą składasz swoim bliskim i partnerom biznesowym.

Znasz to uczucie, gdy bezproduktywnie marnujesz czas, bo ktoś zapomniał dać znać, że nie dotrze na spotkanie? Kontra ten moment, kiedy jeden szybki SMS od klienta ratuje Twój wieczór i pozwala Ci z czystym sumieniem wrócić wcześniej do domu?

Spójrzmy w lustro – z pełną empatią. Czy w tym całym biznesowym biegu zawsze udaje Ci się idealnie panować nad kalendarzem? Czy zdarza się, że natłok obowiązków wygrywa i po prostu po ludzku zapominasz dać znać, szanując czas innego przedsiębiorcy?

Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu lub skontaktuj się ze mną bezpośrednio. Porozmawiajmy o tym, jak zaopiekować się Twoją przyszłością, byś mógł spokojnie skupić się na tym, co tu i teraz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Call Now Button