Menu Zamknij

Czas to najdroższa waluta w ubezpieczeniach. Dowiedz się, dlaczego warto być „za wcześnie”.

W świecie ubezpieczeń istnieje jedna, brutalna zasada, o której rzadko mówi się głośno: każdy rok zwłoki to wyższa cena za ten sam spokój. Najlepszy moment na zabezpieczenie siebie i swoich bliskich jest właśnie teraz. Dlaczego? Bo jutro Twoja metryka i historia zdrowia dopiszą do rachunku marżę, której nie da się już cofnąć.

Biznesowa strategia czy „jakoś to będzie”?

Jako przedsiębiorca- niezależnie, czy prowadzisz jednoosobową działalność, czy zarządzasz spółką- doskonale znasz pojęcie zarządzania ryzykiem. W biznesie nie czekasz, aż płynność finansowa spadnie do zera, by szukać kredytu. Nie czekasz na pożar, by kupić gaśnicę.

Dlaczego więc w kwestii życia i zdrowia tak często przyjmujemy strategię „jakoś to będzie”?

Dla wspólnika w spółce brak odpowiedniej polisy to nie tylko kwestia prywatna- to ryzyko dla całej struktury kapitałowej. Dane PARP są jasne: sukcesja i stabilność w sektorze MŚP to wciąż pięta achillesowa polskiego biznesu. Z kolei statystyki ZUS nie pozostawiają złudzeń: liczba zwolnień lekarskich z tytułu chorób cywilizacyjnych rośnie, a ich realny koszt dla budżetu firmy bywa druzgocący.

Twoja firma to coś więcej niż KRS

Dla wielu z nas dom i merdający ogon czekający pod drzwiami to fundament, dla którego w ogóle budujemy ten biznes. Jako Twój opiekun, patrzę na ubezpieczenie szerzej niż tylko przez pryzmat składek:

  • Twoja firma potrzebuje Planu Ciągłości Działania (Business Continuity Plan).
  • Twoja rodzina potrzebuje gwarancji, że ich standard życia nie runie wraz z nagłą diagnozą.
  • Twój pies lub kot potrzebuje opieki weterynaryjnej, która dziś potrafi kosztować tyle, co profesjonalny serwis maszyn w Twoim zakładzie.

Jeśli pracujesz na etacie, Twoim największym aktywem jest zdolność do pracy. Gdy ona znika, znika Twoje bezpieczeństwo finansowe. Czekanie to „podatek od niepewności”, który z każdym rokiem staje się wyższy.

Gotowe rozwiązanie zamiast znaku zapytania

Moją rolą nie jest sprzedaż produktu. Moją rolą jest upewnienie się, że gdy życie powie „sprawdzam”, Ty będziesz mieć na biurku gotowe rozwiązanie, a Twój pupil- najlepszą możliwą opiekę. Działam z sercem, dbając o Twoją sukcesję, Twoje zdrowie i Twoich najbliższych- tych dwu- i czworonożnych.

Zatrzymaj się na chwilę w tym biznesowym biegu i odpowiedz sobie szczerze:

  1. Czy w Twojej umowie spółki lub planach finansowych istnieje zapis, który realnie zabezpiecza bliskich i udziały na wypadek Twojej nagłej nieobecności?
  2. Kto przejąłby Twoje zobowiązania i opiekę nad Twoimi zwierzętami, gdybyś jutro nie mógł pojawić się w pracy przez najbliższe pół roku?

Podziel się swoją refleksją w komentarzu lub napisz do mnie w wiadomości prywatnej. Czasem jedna rozmowa „za wcześnie” ratuje wszystko, co budowałeś latami.


🐾 PS. Widzimy się na Psikniku w Parku w Rogoźniku już 9 maja! Zapraszam do rozmowy o bezpieczeństwie. Do zobaczenia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Call Now Button